Dalej

Klient ma tylko kilka minut na spotkanie. Jak to rozegrać?

Mirek Smoczyński, Trener STS

Od kiedy tylko zacząłem się zajmować prowadzeniem rozmów handlowych — czy to bezpośrednie spotkanie, rozmowa telefoniczna, czy jak teraz najczęściej w wersji zdalnej z kamerą — jednym z klasycznych tekstów na starcie jest: „Niestety mam tylko kilka minut na rozmowę… właśnie wpadło mi pilne spotkanie”.

Kiedy słyszałem ten tekst jako początkujący handlowiec, myślałem sobie, że to jest prawda. Pomyślałem, że rozwiązaniem będzie lepsze umawianie spotkań. Niestety, okazało się, że niewiele się zmieniło. Poczułem się sfrustrowany. Jadę do klienta nieraz kilkaset kilometrów, a on na dzień dobry mówi, że ma maksymalnie 10 minut.

Pokonując irytację, zacząłem uważniej obserwować, co się dzieje w takich sytuacjach. Szybko zauważyłem kolejną prawidłowość: czasem po tekście „Niestety nie mam czasu” klient sam proponował od razu kolejny termin. Częściej jednak słyszałem: „Nie mam czasu, więc proszę tylko w skrócie powiedzieć, o co chodzi?” Zatem ma czas, czy nie ma?

Gra handlowa: „gorący kartofel”

Kiedy zacząłem pracować również w roli kupca, zobaczyłem drugą stronę tej gry. Chroni ona klienta przed długimi prezentacjami marketingowymi, z których absolutnie nic nie wynika. Z czasem stało się to dla mnie pewną formą testu profesjonalizmu handlowca: czy zaczynają mówić szybko i bez składu, oddając wszystkie atuty? Czy też stają się bardziej uważni i zaczynają wciągać mnie do rozmowy?

Dziś, gdy słyszę: „mam tylko dziesięć minut na spotkanie”, traktuję to jako rozpoczęcie gry handlowej, którą nazywam „gorący kartofel”. Kiedy tłumaczę to handlowcom na szkoleniach, mówię: kiedy słyszysz ten tekst, czujesz, jakby w Twoich dłoniach znalazł się gorący kartofel prosto z ogniska. Chcesz mówić jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie, ile tylko wytrzymasz bólu.

Teraz kiedy słyszę ten tekst od klienta, myślę sobie, że w pełni się z nim zgadzam. Ja również nie mam czasu na zbędne rytuały i opowieści. Więc z pełnym spokojem, nie przyspieszając tempa wypowiedzi, zaczynam pracować nad oddaniem „gorącego kartofla”.

Jak to zrobić?

ŚCIĄGA: Radzenie sobie z presją czasu

Oddaj „gorącego kartofla” klientowi:

  • „Tym bardziej dziękuję, że zgodziła się pani na spotkanie. Szanując pani czas — jak by Pani widziała przebieg spotkania, żeby było jak najbardziej efektywne?”

Odsłoń swoje intencje:

  • „Nie będę ukrywał, że zależy mi na rozmowie dotyczącej potencjalnej współpracy…”

Określ swój pomysł na przebieg:

  • „To, na czym mi szczególnie zależy, to aby w trakcie dzisiejszego spotkania omówić…”

Zapytaj wprost o kluczowe kryteria:

  • „Co dla pani jest kluczowe w podjęciu decyzji o…”

Ten sposób prowadzenia rozmowy pozwala odzyskać kontrolę procesu komunikacji. Niejedna rozmowa, która zaczynała się od tekstu „Mam tylko 10 minut”, trwała znacznie dłużej.

Warto pamiętać, że jedno dobre pytanie warte jest więcej niż 15 minut prezentacji.

Jeżeli oddanie gorącego kartofla nie pomoże, zawsze możesz przełożyć termin spotkania na bardziej dogodny dla klienta. Chociaż to, że klient się na to zgodzi, wcale nie oznacza, że następnym razem będzie miał więcej czasu.
Poznaj inną grę handlową z tej serii: „Proszę mówić, mam podzielność uwagi.” »

Szkolenia STS z tego tematu:

∧

Poradnik managera

Doświadczony handlowiec nie realizuje targetów (case study)

Czy to wina Milenialsów?

Jak wyrwać z rutyn i nastawień zespół handlowy?

Toksyczny pracownik w zespole

Komunikacja instrumentalna i podmiotowa w biznesie

Oni są jacyś zdemotywowani…

Zanim rozliczysz pracownika z realizacji zadania

Nic tak nie utrudnia motywowania, jak kasa

Gdy pracownik mówi do szefa: „Nie będę z siebie robił idioty”

Niestrawna szefowska kanapka

Poradnik dla handlowca

Klient "TRUDNY" czy "WYMAGAJĄCY"?

Jak w zmiennej rzeczywistości umawiać spotkania z klientami…

Negocjacje zakupowe

Trudne sytuacje w negocjacjach zakupowych

Zaskakujące sytuacje w negocjacjach – szkolenia dla kupców

Relacje w negocjacjach

Czym kieruje się kupiec sieci handlowej?

Gry i taktyki w negocjacjach

Wszystko zależy od ceny…

Już mam dostawcę…

Proszę mówić, ja mam podzielność uwagi…

Gdy klient „ma tylko kilka minut na rozmowę”…

Pułapki managera

To jest oczywiste…

Czy szef może być kumplem?

Nie tak wyobrażałem sobie bycie szefem…

Ściąga sprzedawcy

Odcinek 5: „Proszę podać NIP!”

Odcinek 4: „To nie dla pana!”

Odcinek 3: „Wymarzone auto!”

Odcinek 2: „Taxi – Nie potrzebuję pana pieniędzy!”

Odcinek 1: „Okulary”

O rozwoju

Czasem odmawiam prowadzenia szkoleń

Tylko nie coaching

Dlaczego szkolenia nic nie zmieniają

5/5 - (3 votes)