Dalej

Odcinek 2: „Taxi – Nie potrzebuję pana pieniędzy!”

Byki w Sprzedaży: Odcinek 2 Taxi – Nie potrzebuję pana pieniędzy!

Mirek Smoczyński, Trener STS

Jakiś czas temu, będąc w Poznaniu, zamówiłem taksówkę. Podałem adres i poprosiłem o zawiezienie mnie tam najkrótszą trasą. Chwilę jechaliśmy w milczeniu:

– Jak tak można traktować ludzi – nagle słyszę kierowcę. Postanowiłem nie reagować.
– Ludzie to nie złodzieje – prowadzi dalej swój tok kierowca taksówki.

No dobra, czas na reakcję, bo sam się nie zatrzyma:

– Mam prośbę, aby pan po prostu zawiózł mnie na miejsce bez dodatkowych komentarzy – powiedziałem najżyczliwiej jak potrafiłem.
– No tak, wsiadają tacy różni do cudzego samochodu i myślą, że im wszystko wolno – usłyszałem w odpowiedzi.

Postanowiłem zareagować niekonwencjonalnie:

– Czy może mi pan powiedzieć, kto z nas dwóch jest klientem? – życzliwie zapytałem.

Zapadła długa cisza. Dojechaliśmy na miejsce:

– Ile płacę? – zapytałem.
– Nie potrzebuję pańskich pieniędzy! – odpowiedział kierowca i odjechał.

Mój komentarz:

Przez chwilę nie mogłem zrozumieć, co się w ogóle wydarzyło. Nawet nie ucieszyła mnie przypadkowa oszczędność pieniędzy w Poznaniu. 😉

Teraz wiem, że spotkałem się z ostrą wersją stereotypu handlowego, dotyczącym relacji handlowiec-klient. Stereotyp ten zakłada, że sprzedawca z założenia musi się podporządkować, czytaj: poniżyć wobec klienta.

Taksówkarz, aby przetrwać tę sytuację, „z godnością”, postanowił zanegować naszą relację handlową nie przyjmując pieniędzy! Ponieważ nie rozumiał istoty relacji handlowej, stracił emocjonalny dystans oraz pieniądze. Ten nieświadomy handlowiec sam się ukarał za brak dystansu.

Klucz handlowy:

Relacja handlowa jest grą.
Kto traci dystans emocjonalny, ten traci energię i pieniądze.

Szkolenia handlowe STS:

Skomentuj:

0 komentarzy

Przed wysłaniem komentarza, prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności.

∧
5/5 - (2 votes)